mar 18 2008

dzieci oj dzieci :)


Komentarze: 2

Kurcze mam niezlego stracha, bo w piatek ide z Alusia do okulisty na przeplukiwanie kanalikow lzowych :(

 

Za to PAulisia mnie rozbraja coraz czesciej swoimi tekstami, wczoraj ogladala ksiazeczke

 ze zwierzatami i wymieniala lew, zebra, slon, tygrys, niedzwiedz polarny, wielblad a nagle mowi

"muchowalep" ja sie pytam co takiego? a ona "no muchowalep mamo", patrze na obrazek

 a tam zubr :)

Nie wiem skad jej sie to wzielo... Ale pozniej mnie skwitowala, jak ukladalysmy wieze 

z klockow lego i byla juz bardzo wysoka i mi sie rozpadla a ona do mnie: 

"zburzylas mi wieze mamo, jestes beznadziejna w ukladaniu klockow,

ale za to jestes najlepszym gotowaczem" ;)

Hehehe dziecko moja kuchnie docenia... smiac sie czy plakac? ;)

Buziaki dla wszystkich!!! 

yoasia : :
18 marca 2008, 12:13
pocieszne te pociechy
18 marca 2008, 11:02
No na pewno nie plakać ;))

Dodaj komentarz